Łukasz "Lukem" Wójcik

Lukem.net nie jest już aktualizowany. Przeczytaj ostatni wpis »

Fortumo – premium SMS na cito

12.06.2009, 19:19 Internet

Od jakiegoś czasu testuję Fortumo.com – zasila on tą prowizoryczną reklamę SMS w pasku bocznym mojego bloga. Po miesiącu testów mam mieszane uczucia, choć serwis wygląda i działa nie najgorzej.

Najpierw o samym serwisie. Fortumo to międzynarodowy portal, który oferuje właścicielom stron i blogów oraz małym przedsiębiorcom darmową możliwość pobierania opłat poprzez Premium SMS. W Polsce takich serwisów jest kilka, jeśli nie kilkanaście (kody.wapacz.pl, CashBill i wiele innych), ale Fortumo robi o jeden krok więcej. Nie stawia praktycznie żadnych wymagań technicznych czy formalnych w celu uruchomienia usług SMS (z wyjątkiem akceptacji regulaminu), przez co cały proces postawienia widżetu z reklamą zajął mi mniej niż pięć minut.

W Fortumo są trzy klasy usług. Podstawowe (“Basic”) nie wymagają żadnej wiedzy technicznej do ich obsługi i są to:

  • SMS-info – odsyłanie krótkich informacji w zamian za SMS, np. haseł, kodów itp.;
  • SMS-campaign – dobre do organizacji konkursów SMS; użytkownik wysyła odpowiednią wiadomość, zaś organizator wybiera zwycięzców i przyznaje nagrody;
  • SMS-chatbox – to, co testuję. Czyli proste okienko czatowe publikujące przysłane wypowiedzi.

Możliwe jest także ściślejsze zintegrowanie usług SMS ze swoją stroną. Wówczas procedura wymaga uruchomienia usługi i napisania odpowiedniego skryptu, który przechwyci przysłane SMSy i zrobi z nimi to, co trzeba – tak działa usługa Premium SMS-connectivity. No i wreszcie jest też SMS-pay służący, jak łatwo się domyślić, do uruchomienia mikropłatności. Chętni mogą również testować usługi w wersji beta – na chwilę obecną dostępny jest moduł do pobierania opłat za dostęp do wybranego materiału na YouTube. Obsługuje się to wszystko bajecznie łatwo, w panelu jest dostęp do treści przysłanych SMSów oraz numerów ich nadawców oraz przejrzyste, choć mocno uproszczone statystyki.

Zarobki można wypłacić poprzez przelewy bankowe (w Unii Europejskiej) lub PayPal gdy kwota do wypłaty przekroczy równowartość 50 euro. Oczywiście nasze pobory w Fortumo są ułamkiem kwoty za każdy SMS i wahają się w okolicach 30-40%. Dla przykładu, z każdego SMSa wysłanego na mój widżet otrzymuję 35% wartości SMSa bez VAT (2 PLN – to jest najniższa kwota, jaką możemy ustawić w serwisie). Wiadomości, jak każdy widzi, jest aktualnie sztuk trzy. Prosty rachunek: 35% z 2 PLN to 70 groszy za każdą wiadomość. Od tej kwoty pobierane jest 19% podatku, co oznacza że ja otrzymuję 57 groszy. Tak więc na dzień dzisiejszy zarobiłem na tym 1,71 PLN. Których i tak raczej nie zobaczę w realu. ;)

Brakuje polskiej wersji językowej serwisu. Obecnie każdy użytkownik mojego widżetu otrzymuje podziękowania po angielsku, co średnio wzbudza zaufanie. Ale kto wie, może to się zmieni.

Od strony technicznej nie mam nic Fortumo do zarzucenia. Mało tego, jako osoba kompletnie “zielona” w sprawach obsługi premium SMS byłem zachwycony prostotą serwisu. Później jednak przyszła gorzka refleksja, że taki model działania serwisu niesie za sobą ryzyko dla jego twórców podobne do tego, jakie niesie za sobą produkcja noży kuchennych.

Przypomnę: założenie konta w serwisie i wstawienie widżetu zajęło mi zaledwie parę minut. Po drodze musiałem jedynie zaakceptować postanowienia regulaminu, którego tak naprawdę wcale nie czytałem. Jestem jednak uczciwy z natury i skoro już mam skorzystać z usługi, to zrobię to w sensowny sposób, udostępniając prosty moduł reklamowy. Tak zrobiłem. Ale mogłem równie dobrze wymyślić sposób na wyłudzanie tych SMSów i modlić się, żeby jak najwięcej użytkowników wpadło i żeby o procederze nie dowiedzieli się usługodawcy. No właśnie – skoro uruchomienie własnej usługi jest tak proste i bezbolesne, to twórcy muszą mieć naprawdę sprawny i skuteczny system weryfikacji. W przeciwnym razie, jeżeli dojdzie do jakiegoś głośnego przypadku wyłudzenia a administracja spóźni się z reakcją, to Fortumo może szybko zyskać łatkę zakątka dla spamerów i wyłudzaczy. Inne serwisy stawiają ostrzejsze warunki – podpisanie pisemnej umowy, posiadanie NIPu czy domeny internetowej. Fortumo nie i wolałbym, aby cały ten akapit był li tylko bezpodstawnym sianiem paniki. ;)

Dochodzi do tego wszystkiego fakt, że usługi Premium SMS mają w Polsce nienajlepszą renomę. Kojarzone są ze spamem zawalającym skrzynki odbiorcze w komórkach i mało inteligentnymi konkursami w telewizji czy radiu. Wysłanie wiadomości pod taki numer wiąże się z ryzykiem wystawienia swojego numeru na cel kolejnych reklamodawców. Przy płatnościach SMS nie spotkałem się nigdy z żadnymi klauzulami dotyczącymi przetwarzania i gromadzenia numerów, jak ma to miejsce w przypadku danych osobowych. Jeśli Fortumo stawia sobie za cel zwiększenie powszechności tego typu usług, to nie będzie mu z tym łatwo.

To teraz pozostało mi tylko pomyśleć nad jakimś dochodowym komórko-biznesem i spieniężyć go SMSami… ;)

Tagi: , , , , , , ,

Komentarze do wpisu

  • Reklama SMS na moim blogu – Łukasz “Lukem” Wójcik20.06.2009, 19:17

    [...] W pasku bocznym mojego bloga pojawił się właśnie widżet serwisu Fortumo.com, w którym można zareklamować swoją stronę lub blog. Należy w tym celu wysłać SMS o treści TXT LMN treść wiadomości pod nr 7265 (2,44 PLN z VAT). Całość ma charakter testowy i będzie funkcjonować do odwołania. O samym serwisie napiszę za jakiś czas. Widżetu już nie ma, ale jest już krótka recenzja serwisu. [...]

Od 21.08.2009 r. możliwość komentowania wpisów została wyłączona.

Miniblog

  • #PolandwantsJB (2) 19.07.2009 r.

    Drogie Polki i drodzy Polacy. Nie przenoście zwyczajów rodem z blogów Onetu na Twittera. Zamiast bezsensownie spamować międzynarodowy serwis i wyrabiać sobie i innym wątpliwą renomę, napiszcie maile do tych swoich Jonas Brothers albo zwróćcie się do nich bezpośrednio. Dziękuję za uwagę.

  • Egzystencjalne #8 (3) 17.07.2009 r.

    W całej tej wojnie o publiczne media uwiera mnie jeden fakt. W okresie wakacyjnym większość telewizji (prywatne też, ale teraz nie o nich mowa) serwuje powtórki wszystkiego, co im się nawinie pod rękę i jeszcze się nadaje do odtworzenia. Ciekawy jestem dlaczego zamiast płacić abonament, nie można wysłać im kserokopii dowodów wpłat z zeszłego roku.

  • Nowy hosting (5) 12.07.2009 r.

    Od kilkudziesięciu godzin blog jest serwowany z nowego miejsca – Linuxpl.com. Przerwa w działaniu byłaby krótsza gdyby nie OVH i Firefox, które wspólnie odmówiły mi szybkiego odświeżenia i rozpropagowania nowych DNSów. Jednak wszystko wskazuje na to, że operacja się udała, a pacjent (czyt. blog) działa nieco szybciej.