Łukasz "Lukem" Wójcik

Lukem.net nie jest już aktualizowany. Przeczytaj ostatni wpis »

No i przeniosłem numer

30.07.2009, 20:08 Mobile

No to sru! Dzisiaj przyszła do mnie przesyłka z kartą SIM od czerwonej łapy, a to oznacza, że przeniesienie numeru z Simplusa do Heyah zakończyło się sukcesem. Wykazałem się sporą cierpliwością, ale myślę że było warto.

A wszystko zaczęło się parę miesięcy temu od mojego rozczarowania ofertą Simplusa. Miał być Play, ale odpadł z przyczyn dość oczywistych (drogie połączenia z innych sieci). Heyah była druga w kolejce, głównie za sprawą ostatnich zagrań na rynku – czerwona łapa nieraz jako pierwsza przełamywała granice cenowe i nabrałem pewności, że nawet jeśli nie będą pierwsi na rynku, to ich oferta i tak nie będzie w tyle.

Gdy już nabrałem przekonania co do słuszności moich zamiarów, kubeł zimnej wody wylała na mnie konsultantka w salonie Ery. Mail wysłany do biura obsługi Heyah wyprowadził mnie z błędu. A skoro nic nie stało na przeszkodzie, wydrukowałem wniosek, wypełniłem go…

…i nie wysłałem, bo tu i ówdzie pojawiły się szczątki informacji, jakoby przeniesienia numeru miały być niebawem darmowe (a kosztowały ok. 62 PLN z VAT, opłatę pobierał dotychczasowy operator). A że akurat doładowałem konto, to postanowiłem poczekać na rozwój wypadków. Doczekałem się.

No i zaczęło się. 7 lipca poszedłem do salonu Plusa uaktualnić dane osobowe z karty rejestracyjnej, aby nie robili mi problemów w związku z ich niezgodnością. Tego samego dnia wypełniony wniosek wraz z pełnomocnictwem trafiły do skrzynki pocztowej. No to czekamy…

14 lipca dostałem SMSa, że moje zgłoszenie zostało zarejestrowane w biurze Heyah. Ale nie ma tak dobrze, jak mogłoby być. Wieczorem tego samego dnia zadzwoniła konsultantka z Heyah i poinformowała mnie, że wysłałem wniosek według starego wzoru – oświadczenie plus pełnomocnictwo, podczas gdy po nowelizacji ustawy telekomunikacyjnej nowy komplet dokumentów powinien zawierać również Oświadczenie klienta. Krótko mówiąc – musiałem wysłać papiery jeszcze raz. Zrobiłem to następnego dnia – 15 lipca. Tym razem dokumenty poszły w świat z pieczątką “priorytet”, żeby choć trochę ten proces przyspieszyć. W międzyczasie uruchomiłem leżącą od miesięcy nieużywaną kartę SIM w Play – spodziewałem się bowiem, że szybciej mi Plus wyłączy kartę, niż poczta dostarczy nową.

22 lipca Heyah po raz drugi zapisała mój wniosek w systemie, o czym poinformowali mnie SMSem. Następnego dnia sprawa nabrała rozpędu: o 10:24 pierwszy SMS z powiadomieniem, że rozpoczęto procedurę przeniesienia numeru. Dwie godziny później drugi, informujący że procedura została zakończona, a dotychczasowa karta SIM będzie aktywna do końca dnia 28 lipca (na Blipie napisałem 29, co oczywiście jest pomyłką). O godz. 21 kolejny, już od Heyah – “Twój operator zgodził się na przeniesienie numeru”.

Jak napisali tak uczynili. 28 lipca ok. 19:30 telefon wyświetlił komunikat “karta SIM nieaktywna”. Następnego dnia serwis WJakiejSieci.pl pokazał Heyah jako operatora mojego numeru. No ale czekamy na kartę…

Karta przyszła dzisiaj, czyli 30 lipca, listem poleconym. Oprócz niej w kopercie był krótki list od konsultanta technicznego Heyah oraz regulamin usługi. Ciekawostką jest, że karta przyszła tylko z kodem PUK. A gdzie PIN? PINu nie było ani w dokumentach, ani na karcie. Przywróciłem go metodą łopatologiczną – zablokowałem kartę trzykrotną próbą zmiany PIN, a potem odblokowałem ją za pomocą PUK i wpisałem nowy kod.

Karta SIM Heyah

A co ze starą kartą? Jakby to powiedzieć…

Karta Simplus

Podsumowując – cały proces przeniesienia numeru (od pierwszego wysłania dokumentów do odbioru karty) zajął mi 24 dni i kosztował nieco ponad 5 zł (znaczki na list, w tym jeden priorytetowy oraz grosze na wydruk dokumentów). Przez około 36 godzin mój numer był nieaktywny.

Na świeżo mogę napisać, że Era w mojej okolicy nie ma zasięgu 3G (Plus ma), a przeklikanie się do informacji na flashowej stronie sieci jest męczące. Cieszy mnie, że podobnie jak w Play wiele można zrobić przez internet za pośrednictwem panelu SelfCare. W Simplusie rzadko z tego korzystałem, ale w Heyah chyba się to zmieni.

Wciąż mam na chodzie drugi telefon w Play i przekonałem się już, że dobrze zrobiłem nie przenosząc się do tej sieci. Nie potrafiłbym powiedzieć “a mi to wali, że będą płacić do mnie drożej”, do tego sporadyczne błędy związane z przesyłaniem SMSów, logowaniem do sieci i mobilnym internetem lekko mnie zniechęciły. MOże za kilka lat przemyślę to jeszcze raz, jeśli stawki MTR zostaną zrównane, a Play uatrakcyjni ceny mobilnego internetu. Póki co cieszy mnie 29 gr za minutę rozmowy bez żadnych warunków dodatkowych (jak ma to miejsce w simplusowej taryfie Twój Profil), 14 groszy za SMSy poza sieć (w sieci są darmowe, ale nie mam znajomych w Heyah ;)) oraz 2 grosze za 100 kB internetu bez konieczności pilnowania pakietów. Zobaczymy jak sieć będzie się sprawować w praktyce…

Tagi: , , , , , ,

Komentarze do wpisu

  • czara30.07.2009, 20:16

    “cały proces przeniesienia numeru (od pierwszego wysłania dokumentów do odbioru karty) zajął mi 24 dni”
    a miało być przenoszenie numeru w jeden dzień ;)

  • Lukem30.07.2009, 20:20

    Ano miało, choć wcale się nie nastawiałem na to. Zresztą duża w tym wina poczty, bo dokumenty szły długo i nawet priorytet niewiele tu dał.

    Pewnie byłoby krócej, gdybym złożył wniosek i odbierał kartę osobiście w BOKu w Warszawie…

  • haRacz31.07.2009, 7:42

    “Miał być Play, ale odpadł z przyczyn dość oczywistych” – czyli jakich, bo nie za bardzo wiem, a jestem w Playu wlasnie :)

  • vzxf31.07.2009, 8:09

    jakie to przyczyny ze play odpadl bo te opisane to chyba jakis zart albo pech na starcie

    rozumiem ze gdy kupujesz ubezpieczenie oc to tez szukasz takiego najdrozszego zeby innym bylo latwiej jak Cie stukna

    “Póki co cieszy mnie 29 gr za minutę rozmowy bez żadnych warunków dodatkowych”
    yyy a jak zadzwonisz do play to sru dodatkoway warunek wyjdzie ci bardzo szybko na koncie

  • Lukem31.07.2009, 9:02

    Nie przeniosłem się do Play, właśnie po to, by dzwoniący do mnie nie klęli za każdym razem że muszą wydać majątek na rozmowy. Jeśli Wy macie bardziej wyrozumiałych znajomych to fajnie. Dla mnie ani rok ważności konta ani darmowe SMSy nie przebiją tej wady.

    Poza tym oferta internetu w komórce w Play jest jak na razie… marna. Pakiet 5 MB za 5 zł? Phi.

    Nie rozumiem porównania z ubezpieczeniem OC, a znajomych z Play nie mam aż tak dużo, by samemu cierpieć na asymetrii stawek. Całe szczęście ofert jest już dość dużo, przeniesienia darmowe, więc każdy może wybrać co mu pasuje. Wam pasuje Play – spoko.

  • Banny31.07.2009, 14:15

    Ja też mam Play i nie narzekam… Szczerze – dziwi mnie taka dyskryminacją tego operatora przez inne sieci.
    A reklama z “no to sru” może i fajna, ale z tym, że “a do Playa drożej – proste” to śmiech na sali… Prosta taryfa, to jak do wszystkich dzwonimy za tyle samo.

    Play mi podpadł tylko w jednym, na początku miał takie same stawki niezależnie jaki abonament, karta etc. – i tym wpychał się łokciami na rynek, po czym sam tego zrezygnował i teraz robi jak wszyscy

  • Damian31.07.2009, 22:01

    Banny: Z tego co wiem, słyszałem (mogę się mylić) to nie dyskryminacja ze strony innych operatorów, a niechęć do “dogadania” się z innymi operatorami przez Play.

  • Kamil7.08.2009, 2:51

    Ja też się zastanawiam nad odejściem z Simplusa, z którym jestem od początku swojej przygody GSM, na rzecz mBank mobile, wszystko przez to, że mają chyba najlepszą ofertę internetu na kartę, 20MB co miesiąc za darmo + 100 MB za 5zł. http://www.my-mobile.com.pl/index.php/2009/08/01/przeglad-pakietow-internetowych-w-ofercie-na-karte/ Denerwujące jest za to brak jakichkolwiek bonusów dla userów TEAM7, mam tylko nadzieję, że procedura przenoszenia numeru potrwa nieco krócej, w końcu “to ta sama sieć” tyle, że działa w roamingu wewnętrznym pod nową marką, a głównie na internecie mi zależy:D

  • SpeX8.08.2009, 19:41

    Dokładnie, Play aktywnie zdobywał nowych klientów. Ale jak ktoś się na nich już w końcu zdecydował to kończyły się uśmiechy. Przykładem jest właśnie np internet. Niestety płacenie 1zł za 1MB to strasznie duża. A gdzie indziej chcą tylko te 2-5 gr za 100kB i do tego jeszcze jakieś darmowe pakiety.
    I gdyby nie cyrograf z Play jeszcze na ~15 miesięcy chętnie już teraz przeniósł bym się do AirGG/mMolibr czy z powrotem do Heyach.

  • Lukem9.08.2009, 20:41

    Heyah (przynajmniej w taryfie Nowa Heyah, w taryfie pakietowej chyba coś jest) pakietów nie ma – ale ma 2gr/100 kB, a to jest już stawka na tyle niska, że przestałem sprawdzać stan konta po każdym wejściu po internetu.

    Co do Playa – nadal używam go jako drugiego numeru, ale jak na razie rok ważności konta jest jedynym powodem. Nawet skłonny jestem nosić ze sobą dwa telefony, ale przynajmniej niech uruchomią sensowną ofertę. Wtedy pomyślę nawet nad dual-simem. ;)

Od 21.08.2009 r. możliwość komentowania wpisów została wyłączona.

Miniblog

  • #PolandwantsJB (2) 19.07.2009 r.

    Drogie Polki i drodzy Polacy. Nie przenoście zwyczajów rodem z blogów Onetu na Twittera. Zamiast bezsensownie spamować międzynarodowy serwis i wyrabiać sobie i innym wątpliwą renomę, napiszcie maile do tych swoich Jonas Brothers albo zwróćcie się do nich bezpośrednio. Dziękuję za uwagę.

  • Egzystencjalne #8 (3) 17.07.2009 r.

    W całej tej wojnie o publiczne media uwiera mnie jeden fakt. W okresie wakacyjnym większość telewizji (prywatne też, ale teraz nie o nich mowa) serwuje powtórki wszystkiego, co im się nawinie pod rękę i jeszcze się nadaje do odtworzenia. Ciekawy jestem dlaczego zamiast płacić abonament, nie można wysłać im kserokopii dowodów wpłat z zeszłego roku.

  • Nowy hosting (5) 12.07.2009 r.

    Od kilkudziesięciu godzin blog jest serwowany z nowego miejsca – Linuxpl.com. Przerwa w działaniu byłaby krótsza gdyby nie OVH i Firefox, które wspólnie odmówiły mi szybkiego odświeżenia i rozpropagowania nowych DNSów. Jednak wszystko wskazuje na to, że operacja się udała, a pacjent (czyt. blog) działa nieco szybciej.