Łukasz "Lukem" Wójcik

Lukem.net nie jest już aktualizowany. Przeczytaj ostatni wpis »

Osobiste

Wpisy dotyczące bezpośrednio mojej osoby i tego, co robię na codzień. Skrzyżowanie internetowego pamiętnika z ponurnikiem Kłapouchego.

maj 30 2009

Znów wielka ulga

Mniej więcej to samo pisałem rok temu na początku maja. O dziwo, nie było zbyt wielu nieprzespanych nocy ani wielkiego niepokoju, choć tempo było znacznie szybsze. Druga do kolekcji praca licencjacka właśnie ujrzała światło dzienne i w dniu dzisiejszym wylądowała w dziekanacie.

Czytaj dalej »

lis 25 2008

Czas przerwać milczenie…

… i napisać coś dłuższego. Nie da się ukryć, że ostatnimi czasy blog zszedł na dalszy plan, ale nie to znaczy, że zamierzam go zamknąć. Tematów do opracowania mam sporo, ale zacznę od spraw bieżących.

Czytaj dalej »

wrz 12 2008

Auto- i multitematycznie

Dziwnie. Połowa września już za pasem, a ja napisałem dopiero jeden wpis. Pomysłów na długie teksty znalazłoby się w międzyczasie całkiem sporo – ewidentnie przespałem premierę Chrome’a, nie zaglądałem do słów kluczowych w statystykach, zignorowałem milionowe straty pewnego polskiego portalu i co gorsza, zapomniałem przenieść na papier co najmniej kilka pomysłów na stripy komiksowe.

Czytaj dalej »

lip 3 2008

Uczelniane paranoje

Obiecałem sobie, że nie będę za bardzo narzekał tutaj na studia. Dzisiejszy dzień ujrzy jednak wyjątek, zwłaszcza że takie praktyki, jakich doświadczyłem dzisiaj z pewnością nie należą do rzadkości. Szkoda tylko, że jeszcze do tego nie przywykłem – a pewnie wypadałoby.

Czytaj dalej »

cze 28 2008

Nadejszła wiekopomna chwila

W dniu wczorajszym nastąpił dzień, którego poniekąd oczekiwałem przez trzy lata moich studiów – odebrałem dyplom ukończenia uczelni, w związku z czym mogę, oprócz szukania pracy w polskim sektorze edukacji, wpisywać w profilach serwisów społecznościowych “anglista z wykształcenia”. 3 lipca okaże się, czy przy okazji stałem się także licencjatem Uniwersytetu Warszawskiego.

Czytaj dalej »

maj 5 2008

Koniec, amen, finito. Udało się

W dniu dzisiejszym najważniejsze dzieło ostatnich miesięcy mojego życia zostało oprawione i wydane drukiem w dwóch egzemplarzach. A jutro wyląduje tam gdzie trzeba, by wreszcie zdjąć z mojego serca ten “jaskółczy niepokój” i zakończyć okres nieprzespanych nocy i wiecznych spóźnień. Co prawda to jeszcze nie początek wakacji, ale czuję wielką ulgę.

Czytaj dalej »

kwi 21 2008

Hierarchia wartości obowiązuje

Poniedziałkowe popołudnie. Wracam do domu po wyczerpującym dniu na uczelni. Z oddali świeci się jakaś żółta wywieszka przybita do drzewa. Zatrzymuję się, by przeczytać, że dzisiaj o 18:30 w okolicznym kinie zamiast filmu pojawi się nie kto inny, a sam prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Czytaj dalej »

kwi 14 2008

Informatyczna TV

Dzisiejszy dzień rozpoczął się o kilka godzin za wcześnie. O ile w ogóle miał kiedy się zacząć, bo cztery godziny snu nad ranem raczej się do niego nie zaliczają. Całkiem przytomny i spokojny docieram na uczelnię, by zastać tam same niespodzianki.

Czytaj dalej »

kwi 6 2008

Z warsztatu graficzno-koderskiego

Jeżeli ktoś sądzi, że nauczyciel języka angielskiego (nawet praktykujący) nie potrzebuje umiejętności graficznych, to się myli. W takich chwilach zastanawiam się, dlaczego stałem w niebiańskiej kolejce po XHTML a nie obsługę Photoshopa.

Czytaj dalej »

lut 11 2008

Walentynkowe opowieści

Duże miasto na wschodzie Polski w godzinach szczytu. Gąszcz samochodów przesuwających się powolnym wężykiem ku swojemu przeznaczeniu. Środkowym pasem sunie właśnie popularny “bus” z logiem lokalnego operatora internetu na drzwiach.

Czytaj dalej »

Miniblog

  • #PolandwantsJB (2) 19.07.2009 r.

    Drogie Polki i drodzy Polacy. Nie przenoście zwyczajów rodem z blogów Onetu na Twittera. Zamiast bezsensownie spamować międzynarodowy serwis i wyrabiać sobie i innym wątpliwą renomę, napiszcie maile do tych swoich Jonas Brothers albo zwróćcie się do nich bezpośrednio. Dziękuję za uwagę.

  • Egzystencjalne #8 (3) 17.07.2009 r.

    W całej tej wojnie o publiczne media uwiera mnie jeden fakt. W okresie wakacyjnym większość telewizji (prywatne też, ale teraz nie o nich mowa) serwuje powtórki wszystkiego, co im się nawinie pod rękę i jeszcze się nadaje do odtworzenia. Ciekawy jestem dlaczego zamiast płacić abonament, nie można wysłać im kserokopii dowodów wpłat z zeszłego roku.

  • Nowy hosting (5) 12.07.2009 r.

    Od kilkudziesięciu godzin blog jest serwowany z nowego miejsca – Linuxpl.com. Przerwa w działaniu byłaby krótsza gdyby nie OVH i Firefox, które wspólnie odmówiły mi szybkiego odświeżenia i rozpropagowania nowych DNSów. Jednak wszystko wskazuje na to, że operacja się udała, a pacjent (czyt. blog) działa nieco szybciej.